27 marca, pół roku później

27 marca, pół roku później

Pierwsza połowa 2020 roku będzie się dla nas w przyszłości wiązała ze wspomnieniami o wielu ważnych i historycznych wydarzeniach, takich jak choćby największe od 1973 roku pożary w Australii, ostateczne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, pandemia COVID-19 czy też zamieszki spowodowane konfliktem rasowym w Stanach Zjednoczonych. Być może mniejszym i mniej medialnym, ale na pewno ważnym i historycznym momentem, szczególnie dla mieszkańców Półwyspu Bałkańskiego, było postawienie kropki nad ‘i’ w zakończeniu wieloletniego sporu o nazwę pewnego małego państewka na południu Europy…

W 2018 ostatecznie dobiegł końca konflikt pomiędzy Grecją a Macedonią, ciągnący się od momentu uzyskania niepodległości przez byłą jugosłowiańską republikę dwadzieścia siedem lat wcześniej. Spór ten dotyczył właśnie nazwy tejże republiki, a także całego dobytku kulturowego z nią związanego, według Greków niesłusznie przejętego przez słowiański naród. Występowały również obawy co do potencjalnych roszczeń terytorialnych wobec pozostałej części regionu Macedonii, znajdującej się w granicach Hellady. Ostatecznie oba państwa doszły do kompromisu i w lutym 2019 Była Jugosłowiańska Republika Macedonii stała się Republiką Macedonii Północnej. Umożliwiło to temu państwu dołączenie m.in. do struktur NATO, z czego słowiańscy Macedończycy skorzystali i od 27 marca 2020 roku ich państwo stało się dumnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Źródło: natoassociation.ca

Przyjęcie oraz wprowadzenie porozumienia z Prespy, które reguluje kwestię dzielącą dwoje sąsiadów, nie obyło się jednak bez przeszkód. Wręcz przeciwnie, porozumienie okazało się dość niepopularne wśród obywateli obu państw – więcej niezadowolonych znalazło się po stronie greckiej (według sondaży było to około 2/3 narodu; nawet 68,3% Greków nie zgadzało się na deal z Macedończykami, jak zostało to obliczone przez Marc) – a wyraz swemu niezadowoleniu dali poprzez liczne protesty. W byłej jugosłowiańskiej republice nastroje były bardziej zrównoważone, a udział zadowolonych i niezadowolonych zbliżony, na poziomie 46% do 45% na korzyść zwolenników – około połowa respondentów uznała jednak, że rząd dobrze spisał się w trakcie negocjacji. Dopełnieniem obrazu miało być niewiążące referendum z 30 lipca 2018, którego frekwencja okazała się niższa od 50-procentowego progu ważności (37%). Spośród głosujących, około 91% odpowiedziało się jednakże za zmianą nazwy państwa. Ostatecznie parlament Republiki Macedonii wprowadził w życie porozumienie z Prespy 11 stycznia 2019, zmieniając zapisy konstytucyjne większością 2/3 wszystkich głosów.

Macedonia Północna od początku swej niepodległości po rozpadzie Jugosławii była i pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Jest to państwo o bardzo krótkich tradycjach demokratycznych, młodym i opartym o młody naród, przez niektórych uważanym dalej np. za część narodu bułgarskiego. Ponadto, około 25% społeczeństwa tego kraju stanowią etniczni Albańczycy, którzy przez lata doświadczali systemowej dyskryminacji w dziedzinach takich jak brak możliwości używania języka albańskiego w urzędach czy w kwestii praw politycznych. W związku z tym dochodziło do wielu tarć i konfliktów, takich jak albańskie powstanie z 2001 roku, mogące stanowić wczesny przykład współpracy NATO z byłą jugosłowiańską republiką po dołączenia tej drugiej do programu Partnerstwo dla Pokoju w 1995 roku. Rozwiązujące konflikt porozumienie z Ohrid miało sprawić, by głos tej mniejszości był bardziej słyszalny. Nie zakończyło ono jednak niesnasek między słowiańskimi Macedończykami a Albańczykami, co dodatkowo wzmocnione zostało w czasie dziesięcioletnich rządów konserwatywnej partii VMRO-DPMNE Nikoli Gruevskiego. Pomimo tego, że w Macedonii zerwano z agresywną nacjonalistyczną polityką, zgodnie z raportem Ceki z 2018 roku, istnieją „strukturalne powody” wskazujące na to, że różnice kulturowe i religijne dalej będą stanowić istotny problem w polityce państwa.

Nie sposób mówić o akcesji Macedonii Północnej do NATO nie wspominając o szerszym, politycznym kontekście przemian, które do tego doprowadziły. Dominacja VMRO-DPMNE w latach 2006 – 2016 była nierozdzielnie związana ze stale pogarszającym się stanem rządów prawa, ochrony praw człowieka, wolności mediów oraz szerzeniem się korupcji i kumoterstwa. Stan ten utrzymywał się aż do 2015 roku, kiedy ujawnione zostało, że przez 7 lat służby specjalne założyły nielegalne podsłuchy na 5,8 tys. numerów telefonicznych, należących m.in. do sędziów, dyplomatów, dziennikarzy czy funkcjonariuszy policji. Przy okazji spowodowało to też wyjście na jaw przypadków korupcji, oszustw wyborczych i innych przestępstw na najwyższych szczeblach władzy. Chaos w Macedonii trwał przez dwa lata, a jego elementami były liczne protesty antyrządowe oraz dalsze tarcia o podłożu etnicznym – jednym z tego przykładów był atak grupy macedońskich nacjonalistów na parlament 27 kwietnia 2017 po wybraniu Talata Xhaferiego, Albańczyka, na jego marszałka. Wydarzenie to miało miejsce w trakcie próby stworzenia koalicji socjaldemokratycznej partii SDSM z ugrupowaniami mniejszości albańskiej pod przewodnictwem prezesa tych pierwszych, Zorana Zaeva. Choć wybory parlamentarne odbyły się w grudniu poprzedniego roku, to początek końca kryzysu datować można dopiero na czerwiec 2017, kiedy Zaevowi udało się uformować stabilny rząd. Nowa administracja rozpoczęła reformy, których kluczowymi elementami była poprawa stanu demokratycznych instytucji w państwie, ich większa kontrola nad służbami specjalnymi, bardziej sprawiedliwy system dotowania mediów, poprawa relacji z Bułgarią, uznanie języka albańskiego za pomocniczy urzędowy na terenie całego kraju, a także przyśpieszenie procesów akcesyjnych do NATO i Unii Europejskiej. Porozumienie z Prespy i jego skutki są zatem dziećmi nastawionego na zmiany rządu Zaeva.

Socjalistyczna Republika Macedonii była drugim najmniej zamożnym krajem związkowym Jugosławii. Dochód per capita przeciętnego Macedończyka w 1984 roku wynosił 65% średniej krajowej, a region ten był stale dofinansowywany przez bogatsze republiki. Równocześnie, odpowiadając za jedynie 5% całkowitej produkcji państwa, była ona silnie z nim zintegrowana gospodarczo. Nic zatem dziwnego, że wejście w niepodległość okazało się dla Macedonii sporym szokiem gospodarczym. PKB eksportującego głównie żelazo, stal, ubrania oraz obuwie i wciąż mocno zindustrializowanego państwa w ciągu pierwszych pięciu lat samodzielnego istnienia spadło o 21%. Oprócz żmudnej transformacji ustrojowej oraz ogólnego zacofania gospodarczego, sporym ciosem dla byłej jugosłowiańskiej republiki okazały się również sankcje nałożone na Serbię, głównego partnera handlowego kraju nad Wardarem, a także te, które uderzyły już bezpośrednio w Macedonię ze strony Grecji w latach 1994-1995. Obrazu dopełniają hiperinflacja oraz utrata rynków zbytu. Sytuację udało się jednak opanować przy pomocy serii strukturalnych reform, mających na celu m.in. umożliwienie państwu akcesję do CEFTA, WTO oraz na dłuższą metę do Unii Europejskiej.

W latach 2000-2008 PKB per capita Republiki Macedonii wzrosło o 51% (do 13 tys. dolarów amerykańskich skorygowanych o parytet siły nabywczej), z najwyższym wzrostem przypadającym na drugą połowę tego okresu. W 2008 roku kraj ten przeskoczył z niższej do wyższej kategorii państw o średnim dochodzie. Został on również dotknięty ówczesnym kryzysem finansowym, choć po części negatywne skutki zostały złagodzone przez sporą odporność sektora bankowego oraz niski stopień powiązań z międzynarodowymi rynkami kapitałowymi. Wzrost został również zahamowany (choć w mniejszym stopniu) w czasie politycznego kryzysu lat 2015-2017. Przez ostatnie lata Macedonia stosowała ekspansywną politykę fiskalną, co według Banku Światowego pozwoliło na przyspieszenie pozytywnych procesów w gospodarce – kontynuacja tej polityki nie będzie jednak na dłuższą metę możliwa, jako że już w 2017 roku dług publiczny wynosił 47,6% PKB. Rozwój gospodarczy państwa widoczny jest w spadku poziomu ubóstwa oraz stopy bezrobocia. Pomiędzy 2009 i 2018, obie wartości obniżyły się o niemal 10 punktów procentowych, oscylując finalnie w okolicy 20,5% (na początku 2020 stopa bezrobocia to niecałe 17%). Niestety, nie przyczyniło się to do spadku udziału osób zagrożonych popadnięciem w biedę – zarówno na początku, jak i na końcu tego okresu, było to około 35% populacji państwa. W 2019 roku PKB Macedonii Północnej wzrosło o ponad 3,5%, co jest wynikiem lepszym od przewidywanego przez choćby Komisję Europejską (2,9%). Wciąż nie jest to wynik uznawany za wystarczający do nadgonienia zaległości względem państw Unii Europejskiej, która jest dziś dla byłej jugosłowiańskiej republiki głównym partnerem handlowym, odpowiadającym za 71% jej handlu międzynarodowego. Od początku XXI wieku do 2014, eksport do wspólnoty wzrósł o 525%, a import z niej o 265%. Dzisiaj głównymi towarami eksportowymi Macedonii są artykuły chemiczne, maszyneria, komponenty elektryczne oraz przyrządy transportowe. W sumie stanowią one 60% sprzedawanych za granicę towarów.

Członkostwo Macedonii Północnej w NATO widziane jest przede wszystkim jako gwarancja bezpieczeństwa dla tego targanego wewnętrznymi konfliktami państwa. Postrzegane jest ono jako utrudniające zagraniczną ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju (w szczególności ze strony Rosji) czy agresję któregoś z sąsiadów. Będzie ono również miało pozytywny wpływ na całość macedońskiej gospodarki. Rząd republiki zobowiązał się zwiększyć wydatki na obronność do natowskiego standardu 2% do 2024 roku, przeznaczając ich 20% na modernizację wojska już w tym. Według Casule, członkostwo to przyczyni się do uspokojenia rynków, przyciągnięcia zagranicznych inwestycji bezpośrednich, a nawet pomóc obniżyć stopy procentowe. Ponadto, akcesja do Paktu Północnoatlantyckiego jest również swoistym krokiem milowym w staraniach kraju dla dołączenia do Unii Europejskiej. 25 marca 2020 (a więc krótko przed ogłoszeniem członkostwa Macedonii w NATO), Rada Unii Europejskiej zdecydowała się oficjalnie rozpocząć negocjacje w tej sprawie, a zostało to potwierdzone dzień później przez Radę Europejską. Choć republika osiągnęła status kandydata już w 2005 roku, problemy z korupcją i implementacją prawa opóźniały proces akcesji. W 2018 roku, raport Komisji Europejskiej przedstawiał Macedonię jako kraj „przygotowany w średnim stopniu” do dołączenia do UE, jednakże, zdaniem Think for Europe Network – lepiej niż Czarnogóra i Serbia, które również pozostają kandydatami do wspólnoty.

Ten jakże strategiczny cel dla Macedończyków Północnych osiągnięty został w jakże niestabilnym kontekście społeczno-gospodarczym. Pandemia COVID-19 odcisnęła mniejsze lub większe piętno na każdym państwie świata i nie ominęło to tego rejonu Bałkanów. Silny wzrost gospodarczy z 2019 został zahamowany i do czerwca osiągnął poziom -6,4%. W stosunku rok do roku, produkcja spadła o 16,1%, a handel, transport i turystyka o 12,3%. W budownictwie spadek prywatnych zleceń został zrekompensowany publicznymi inwestycjami w infrastrukturę drogową, z kolei rolnictwo i IT osiągnęło duże wzrosty produkcji. Konsumpcja i inwestycje zostały wyraźnie ograniczone, podobnie jak import i eksport (ten drugi o około jedną trzecią wartości sprzed pandemii). Próba ochrony gospodarki spowodowała wzrost wydatków publicznych, a zatem i długu – w czerwcu wyniósł on 59,5% PKB.

Prognozy na przyszłość są dość optymistyczne. Choć ten rok z powodu lockdownu oraz innych skutków pandemii będzie stratny (obecnie roczny wzrost PKB wynosi -12,7%), tak w 2021 Macedonia Północna najpewniej będzie w stanie wrócić na właściwe tory z wzrostem w skali nawet 5-7%. Bezrobocie najpewniej wzrośnie w stosunku do przedpandemicznej wartości, osiągając około 19%. Przewidywany jest spadek inflacji, z obecnego 1,9% do około 1,2%, co pociągnie za sobą stopy procentowe – z 1,5% do 1%. Z kolei dług publiczny powinien wynieść 45%. Po okresie wielkiej niepewności spowodowanej ograniczeniami nałożonymi przez państwo w czasie pandemii, była jugosłowiańska republika będzie mogła w stanie powrócić na dawne tory rozwoju gospodarczego i społecznego oraz naprawy ustroju.

Podsumowując, choć wydarzenie, jakim było wstąpienie Macedonii Północnej do NATO może niektórym wydawać się przełomowym wydarzeniem, w istocie jest to po prostu kolejny logiczny krok na drodze rozwoju tego kraju; osiągnięcie ważnego i strategicznego celu postawionego wiele lat temu. Turbulentna historia najnowsza, pełna konfliktów etnicznych, patologii władzy oraz przełomów takich jak afera podsłuchowa z 2015 roku, a na końcu gruntownych reform, ujawnia proces, dzięki któremu marginalne czy wręcz prowincjonalne bałkańskie państewko o krótkiej tradycji, którą niekiedy próbuje sobie sztucznie stworzyć, staje się coraz bardziej nowoczesnym i zamożnym członkiem wielonarodowego sojuszu. Nie jest to zdecydowanie koniec tej opowieści, lecz symboliczny początek kolejnego rozdziału – także w skali całego bałkańskiego kotła.

Michał Wrzosek

Polecamy też poprzedni artykuł:

Logo SKN Badań Nad Konkurencyjnością

Studenckie Koło Badań nad Konkurencyjnością działając pod opieką prof. Tomasza Dołęgowskiego, skupia się na rozwoju swoich członków wokół szeroko pojętej ekonomii i biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem morlanych i filozoficznych aspektów tych dziedzin, za pomocą debat, dyskusji i tworzenia własnych publikacji.

Bibliografia:

Artykuł jest w dużej mierze oparty o raport Ausrine Armonaite z Economics and Security Committee z 12 października 2019 – „The Republic of North Macedonia: political change, NATO accession and economic transition”


1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] 27 marca, pół roku później […]