Monomiasta, czyli jak sowiecka urbanistyczna utopia popadła w zapomnienie

Monomiasta, czyli jak sowiecka urbanistyczna utopia popadła w zapomnienie

Monomiasto – czym jest i dlaczego jest wyjątkowe?

Pojawienie się monomiast w ZSRR, zarówno od strony ekonomicznej, jak i geograficzno-urbanistycznej, jest fenomenem reżimu socjalistycznego. Społeczeństwo przyzwyczaiło się, że miasta funkcjonują od stuleci i rozwijają się stopniowo, synchronicznie z rozwojem gospodarki i społeczeństwa. Obecność obszarów miejskich sprzyja powstawaniu lotnisk, linii kolejowych, a historyczne centrum tych ośrodków jest stopniowo zastępowane drapaczami chmur. Nie powoduje to jednak dysonansu, ponieważ miasto jest dla nas odzwierciedleniem namacalnych zmian w życiu. Geneza powstania miast jest prawie zawsze wieloczynnikowa i oprócz cudu Dubaju, praktycznie nie ma przykładów osad pojawiających się wyłącznie z powodu znalezienia nowych zasobów kopalnych lub naturalnych. Jednak sytuacja z monomiastami jest zgoła inna…
Z definicji, monomiasta to osady typu miejskiego o populacji przekraczającej 3 000 osób, w których co najmniej 20% pracuje w przedsiębiorstwach tej samej firmy. Historia tych ośrodków i podtekst ideologiczny mają niezmiernie ważny charakter badawczy. Po ich przeanalizowaniu jesteśmy w stanie rozważyć, jak system gospodarczy i polityczny kraju dyktuje nie tylko wygląd miasta, ale również codzienne nawyki mieszkańców. Takie ośrodki można uznać za przykład tego, jak architektura i układ przestrzenny miejscowości dyktują życie w jego ramach oraz jak wiele można dowiedzieć się o jego strukturze, obserwując je tylko z satelity.

Źródło: Sergey Ryzhykov

Założenia historyczne

Powstanie miast-fabryk to jeden z najważniejszych projektów gospodarczych epoki stalinizmu – epoki, w której planowano każdą cegłę w każdym domu i każdy grosz w portfelu obywateli. W połowie 1920 roku kierownictwo KPZR postawiło sobie za cel stworzenie najbardziej samowystarczalnego kompleksu wojskowo-przemysłowego dla, przede wszystkim, przezbrojenia i modernizacji armii radzieckiej. Proces ten partyjna wierchuszka nazwała uprzemysłowieniem. Wśród zadań postawionych w celu osiągnięcia założeń, wymieniono rozszerzenie wydobycia zasobów naturalnych, utworzenie jednej infrastruktury energetycznej i transportowej. 

Wojna i strach przed nią przez wieki były katalizatorami procesu technicznego. To właśnie strach przed podbiciem centrów przemysłowych w europejskiej części ZSRR w przypadku wojny stał się ideologiczną inspiracją do przeniesienia infrastruktury przemysłowej na peryferie w kierunku Syberii. Co więcej, według analiz rządu ZSRR, nie miała już sensu naprawa kompleksu przemysłowego, który pozostał po rewolucji, ponieważ nie odpowiadał on skali pożądanego wydobycia ropy oraz gazu. O ile wcześniej wydobycie ropy naftowej było praktycznie zmonopolizowane przez gubernię Baku (obecnie terytorium Azerbejdżanu), to dzięki badaniom i rozwojowi przemysłu zauralskiego region Chanty-Mansyjski na Syberii stał się nowym, ważnym centrum jej wydobycia.

Źródło: Jason Hawkes, weirdrussia.com

Miasta. Skąd się pojawiają i jak się układają?

Obserwując osadnictwo z lotu ptaka, nad każdym dużym miastem można zauważyć zróżnicowany krajobraz. Obszary sypialne na obrzeżach są zastępowane przez centrum z historyczną zabudową, za którą dostrzegamy dzielnicę biznesową, a następnie ponownie rozpoczyna się zabudowa mieszkaniowa. Na peryferiach widoczne są obszary przemysłowe, dość odległe od domów mieszkalnych i centrów turystycznych. Monomiasta jednak ani trochę nie oddają takiego układu. Cały obszar stanowią budynki pomocnicze do kompleksu przemysłowego, który często znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkań, aby pracownicy mogli dostać się do swojej pracy w ciągu kilku minut. Co to mówi o żyjącym tam społeczeństwie? Co z jej strukturą ekonomiczną? Jak często zastanawiamy się, dlaczego miasta, w których mieszkamy, znajdują się dokładnie w tych miejscach i szerokościach geograficznych?

Głównym czynnikiem sprzyjającym pojawieniu się miast zawsze była geografia – węzły morskie lub rzeczne, które pomagały transportować towary i zwiększać możliwości handlowe danego miejsca. Ważna była także dostępność użytecznych, która sprzyjała ich powstawaniu. I rzeczywiście, 14 z 15 najbardziej zaludnionych miast planety znajduje się w pobliżu mórz lub oceanów. Wydawać by się mogło, że obszary miejskie nie mają prawa bytu w środowisku niesprzyjającym człowiekowi. Miasto to jego mieszkańcy, a jak mieszkańcy mają funkcjonować w nieprzyjaznym środowisku? Przykład syberyjskich miast-fabryk wyraża jednak to, jak miasto może powstać jako enklawa gospodarcza na pustkowiu, w którym na pierwszy rzut oka nie można żyć. Tworząc takie ośrodki, władze państwowe niejako kłócą się z naturą.

Źródło: ttps://russkij-sever.livejournal.com/1936663.html
Źródło: https://zen.yandex.ru/media/id/5da5ac183639e600ae1adfd7/norilsk-zagadochnye-doma-na-nojkah-5dcd508624f3107fe3146312

Syberyjska urbanistyka i jej wpływ na ludzi

Wróćmy do historii. W celu zbudowania monomiast, czego przykładem jest przedstawiona na zdjęciu Workuta, została wykorzystana przede wszystkim niewolnicza praca więźniów politycznych. Przyszli mieszkańcy zostali przeniesieni planowo, w partiach po kilka milionów, z obietnicą miejsc pracy i świetlanej przyszłości na szerokościach geograficznych, gdzie słońce nie pojawia się przez całe miesiące. Środowisko produkcyjno-domowe świadomie i celowo przekształciło się w mechanizm dyscyplinowania i zmuszania ludności do pracy. Ogromne, nieproporcjonalne do małej populacji, aleje i budynki mogły tylko przygnębiać ludność. Warto jednak wspomnieć, że miały one również ważną zaletę – ochronę przed wiatrem. 

Architektura miast w miejscach, w których nie powinny one powstać, jest często uzasadniona warunkami pogodowymi. Domy są wmurowane w lodowatą glebę, a osiedla „choinki” rozmieszczone zgodnie z strumieniami silnych, ostrych północnych wiatrów. Nie ma również zabezpieczenia budynków mieszkalnych – wszelkie tralki, balustrady i kołki mogą zapaść się, nie wytrzymując trudnych warunków pogodowych. Brak drzew sprawił, że niegdyś zielone dziedzińce domów architektury radzieckiej zostały zalane betonem. Kosze na śmieci były przymocowane bezpośrednio do budynków, aby w porywach wiatru nie zostały usunięte z ziemi, a śmieci nie posypały się ulicami miasta. Jest to środowisko, w którym idee funkcjonalizmu w architekturze przeważają nad estetyką. Rzeczywiście, w warunkach wiecznej zmarzliny nie ma miejsca na piękno, ponieważ jest przede wszystkim na przetrwanie. Monumentalizm i funkcjonalizm, choć uzasadnione w takim środowisku, mogą być również uważane za narzędzia podświadomego tłumienia i organizacji podporządkowanego społeczeństwa. W wyniku ich obecności powstaje wrażenie, że obywatel jest mały i nic nieznaczący, podczas gdy partia ogromna i wszechmocna. 

Z satelity miasta wyglądają jak narysowane pod linijką i nic dziwnego — tak było. Finezja nie była potrzebna, a ułożenie symetrycznych osiedli pełniących rolę noclegowni okazało się optymalnym rozwiązaniem. Niewielka liczba kin i domów kultury była wystarczająca, aby bawić pracowników w weekendy, ale nie było ich na tyle dużo, aby odwrócić uwagę od pracy. Chociaż współczesna urbanistyka stara się, aby życie ludzi było wygodne, komfort dla urbanistyki epoki stalinizmu był obcy. Podobnie jak w średniowiecznym małym miasteczku można było odkryć imponującą katedrę, za rogiem której ludzie mieszkali w komorach, tak i w monomiastach potężne zakłady wydobywcze były otoczone miejscami niepozornymi, sypialniami zwykłych pracowników.

Wszystkie te cechy architektury nie są trudne do zauważenia ze zdjęć satelitarnych – monomiasta są betonowymi oazami wśród wszechogarniającego „niczego” w surowym klimacie Rosji.

Źródło: https://www.reddit.com/r/ANormalDayInRussia/comments/9lnhpk/norilsk_russia/

Dola monomiast

ZSRR się rozpadł, fabryk już nie ma, wszystkie plany opisane na nadchodzące wieki – upadły. Być może to monomiasta, takie jak Magnitogorsk, Workuta, Niżny Tagil, najlepiej pokazują złożoność przejścia z gospodarki planowanej na wolną. Po kryzysie gospodarczym lat 90. ogromna liczba fabryk została zamknięta, a gdzieś w śnieżnych tundrach Rosji stoją setki opuszczonych miasteczek. Ludzie masowo wyprowadzali się po zamknięciu placówek produkcyjnych ich utrzymujących. Często takie megaprzedsiębiorstwa pełniły rolę państwa w tych ośrodkach, zapewniając ubezpieczenia, świadczenia, bilety do kina i zniżki na wszelkie usługi. Życie mieszkańców było bezpośrednio zależne od jednej instytucji i jej produkcji. W pewnym momencie to wszystko się skończyło.Na obszarach przemysłowych Anglii i Niemiec również powstawały miasta fabryczne, jednak nawet po spadku produkcji ich życie udało się przedłużyć poprzez modernizację. Przeniesiono tam nowe rodzaje produkcji, przyłączono je do aglomeracji dużych miast i próbowano zintegrować w szerszą przestrzeń gospodarczą w celu zwiększenia zatrudnienia migrantów i utrzymania ludności. Takie zabiegi nie mają jednak zastosowania do samotnych osiedli w głębi Syberii. Do wielu nie można dojechać pociągiem, a samolot pokonuje trasę tylko raz w tygodniu. Takie miasta mają wysoką wydajność i krótki okres trwałości. Jak żarówki, w pewnym momencie gasną, i nigdy więcej się nie zapalają.

Oleksandr Pohorelov

Polecamy też poprzedni artykuł:

Bibliografia:

https://cyberleninka.ru/article/n/razvitie-monogorodov-v-rossii-i-reshenie-problemy-bezrabotitsy?fbclid=IwAR1-o4yIqz3WQeMe5cB_5LQ06Hh8DtEmku8Sam4VF_kkzqSiSJHyvcF0XVs

https://cyberleninka.ru/article/n/monogoroda-rossii-problemy-i-perspektivy-razvitiya?fbclid=IwAR07xZKXq9YzS17coS6U_WyG_Uv2ywv38ih9TiOQAoh2FDsiHpXW08mA0y8


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o