OPEN EYES FOR ECOLOGY – Relacja z Green Film Festival, wydarzenia towarzyszącego OPEN EYES ECONOMY SUMMIT 2019

OPEN EYES FOR ECOLOGY – Relacja z Green Film Festival, wydarzenia towarzyszącego OPEN EYES ECONOMY SUMMIT 2019

Open Eyes Economy Summit, czyli największa w Polsce konferencja poświęcona ekonomii wartości, przyciąga rok rocznie coraz więcej osób ze świata biznesu, kultury, nauki i sztuki. Liczne dyskusje dotyczące najnowszych trendów ekonomicznych i społecznych, przedstawione są w formie intelektualnych sporów i sesji inspiracyjnych. Dzięki otwartej i dynamicznej formule kongres budzi zainteresowanie wśród różnorodnych grup wiekowych, co wpływa na jego rosnącą popularność. W tym roku podczas wydarzenia odbył się ekologiczny Side Event, na którym zostały zaprezentowane najważniejsze filmy krakowskiego Green Film Festival. Ich projekcja połączona była z licznymi dyskusjami i prezentacjami dotykającymi tematyki globalnych problemów naturalnych. Wydarzenie zostało podzielone na dwie części, z których jedna dotykała problematyki smogu w Polsce skupiając się na najbardziej zanieczyszczonym mieście – Krakowie. Druga z kolei poruszała kwestię zabijania zwierząt, które dla jednych jest wieloletnią tradycją, a dla innych bezlitosnym morderstwem.

Część I – SMOG

W pierwszej części wydarzenia zostały zaprezentowane dwa filmy Piotra Biedronia zwracające uwagę na problematykę smogu w Polsce. PM 2.5 oraz Piękna robota skupiają się na sławnym już ze swojego zanieczyszczenia mieście – Krakowie. Bohaterem obydwu krótkometrażówek jest smog – w jednym z filmów przedstawiony dosłownie jako „PM 2,5”*, w drugim z kolei w przenośni pod postacią prezesa firmy (Paweł Dyląg), kopiącego doły dla swoich ofiar. Esencją krakowskości w filmach są sceny takie jak akt odegrania hejnału, który zostaje przerwany przez hejnalistę krztuszącego się smogiem, czy największa krakowska miejska łąka – Błonia, pokryte grobami ofiar zanieczyszczonego powietrza.

Jeden z filmów można obejrzeć pod linkiem:

Podczas projekcji filmów oraz dyskusji o skutkach uchwały antysmogowej, wielokrotnie zostały podkreślane dane dotyczące obecnego stanu powietrza w Polsce.  Niewiele osób wie, że aż 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy znajduje się właśnie w naszym kraju. Liczba ta staje się jeszcze bardziej szokująca, gdy podkreślimy, że aż 10 z nich leży na terenie Małopolski. Ten właśnie rejon staje się więc jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na kontynencie. Optymizmu nie przywracają także dane dotyczące przedwczesnych zgonów spowodowanych smogiem. Rok rocznie przyczynia się on do śmierci 48 000 osób w Polsce – tylu ile może zmieścić się grobów na połowie krakowskich Błoń.
Przedstawienie zjawiska smogu w Polsce w szerszej perspektywie pokazuje, że problem pomimo licznych kampanii i ciągłego nagłaśniania cały czas istnieje, a jego skala jest ogromna.

Dzięki licznym akcjom poruszającym problematykę smogu, szczególnie smogu krakowskiego, temat ten jest znany najprawdopodobniej każdej osobie czytającej ten artykuł. Podczas dyskusji po filmie został jednak przytoczony fragment rozmowy między dwoma starszymi mieszkankami pewnej małopolskiej wsi. Jedna wracając do domu komunikacją miejską chwaliła się drugiej, jak wyprzątała mężowi garaż paląc w piecu wszystkie zalegające w nim opony. Trudno w takiej sytuacji mieć pretensje do staruszki przyzwyczajonej do tego rodzaju zachowań, „bo opony przecież tak dobrze się palą i tak robiło się od zawsze”. Ten przykład pokazuje jednak, że problem nieświadomości, pomimo licznych kampanii antysmogowych i dofinansowań, cały czas istnieje. Wnioski z dyskusji nasunęły się więc dwa. Po pierwsze samorządy powinny nadal prowadzić działania uświadamiające mieszkańców odnośnie stanu powietrza wokół nas. Szczególnie tyczy się to osób spoza miast, do których często informacje ekologiczne docierają w zwolnionym tempie. Istotne jest również rozważenie ulepszenia aparatu kontrolującego przestrzeganie wprowadzonych uchwał. Niestety, w takich sytuacjach zwykle same przepisy i uświadamianie mieszkańców nie wystarczają i konieczna jest kontrola zachowań nieekologicznych. Nie chcę w tym momencie zaprzeczać istnieniu takich aparatów w chwili obecnej i podważać ich funkcjonowaniu. Władze powinny jednak zastanowić się nad usprawnieniem tego procesu (aktualnie powstają coraz liczniejsze urządzenia do pomiaru zanieczyszczeń powietrza, a w dobie Internet Of Things nawet najtrudniejsze systemy stają się możliwe do stworzenia).

*PM 2,5 –miara pyłu zawieszonego w powietrzu, o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra. Zdaniem WHO jest on najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka.

Część 2 – ZAGROŻONE GATUNKI

Druga część wydarzenia skupia się na problemie Grindarap, czyli polowania na grindwale (ssaki z rodziny delfinowatych), które jest wieloletnią tradycją mieszkańców Wysp Owczych. Polowania te powodują oburzenie ze względu na liczne zdjęcia, pojawiające się rok rocznie, z drastycznym widokiem kilkuset martwych grindwali w zatoce. Są one szokujące dla przeciętnego człowieka nie przyzwyczajonego do widoku krwi, stąd też liczne komentarze nazywające wydarzenie “bestialstwem”, “ciemnogrodem”, czy “bezsensownym okrucieństwem”. Na temat „barbarzyńskiego” zabijania zwierząt przez Farerczyków (ang. Faroe Islands) toczy się coraz więcej międzynarodowych sporów, a aktywiści organizacji pozarządowych podejmują kolejne działania w celu zaprzestania krwawej tradycji. W rzeczywistości ta forma zdobywania pokarmu mięsnego jest jednak dużo bardziej humanitarna niż większość europejskich.  Porównując chociażby sposób hodowli kurczaków, w Polsce, tradycja Farerów wydaje się być w zupełności normalnym procesem zdobywania mięsa.

Podczas festiwalu zaprezentowany został film dokumentalny „The Grind Message” w reżyserii Niels’a Christiana Askholma , w którym przedstawione zostały zarówno zdania przeciwników Grindarap, jak i polujących wyspiarzy uważających wydarzenie za element ich kultury.

Zwiastun filmu dokumentalnego można zobaczyć pod linkiem:

Historia polowań

Tradycja polowania sięga wielu pokoleń wstecz, o czym opowiada w filmie starszy rybak, który niegdyś przewodniczył polowaniom na grindwale. Mężczyzna wspomina historię z  lat pięćdziesiątych, kiedy niedobór żywności stanowił poważny problem dla Farerczyków, a mięso i tłuszcz (tj. Grind) waleni był jednym z ważniejszych pokarmów, dostarczających wielu niezbędnych składników energetycznych w trudnych wyspiarskich warunkach. Zarówno podczas tej wypowiedzi, jak i kolejnych zostaje podkreślony szacunek do zwierząt, dzięki którym mieszkańcy Wysp Owczych przez wiele lat utrzymywali się przy życiu. Zabijanie grindwali miało wtedy wiele racjonalnych podstaw i historii rybaka nie należy w żaden sposób podważać, ani krytykować. Od tamtych czasów zmieniła się jednak znacznie zarówno sytuacja gospodarcza Wysp Owczych, jak i sposób myślenia mieszkańców i ich stosunek do krwawej tradycji.

Źródło: https://seashepherduk.myportfolio.com/faroe-islands-2018

Jeden z lekarzy prowadzących badania nad wpływem Grindu na zdrowie Farerczyków podkreśla, że obecnie istnieje wiele zarówno odzwierzęcych jak i roślinnych alternatyw żywieniowych, które są tak samo wartościowe dla zdrowia człowieka jak tłuszcz wieloryba. Dodaje on również, że obecnie powinno się zwracać uwagę na coraz intensywniejsze zanieczyszczenia oceanu. W tłuszczu wielorybów z łatwością rozpuszcza się i gromadzi wiele szkodliwych substancji takich jak rtęć i tak zwana „parszywa dwunastka” trujących związków chemicznych, uznanych przez ONZ za bardzo szkodliwe dla zdrowia. Współczesny człowiek doprowadził wody do stanu, w którym spożywanie wielorybiego mięsa staje się przeciwieństwem tego, czym kiedyś było dla mieszkańców wysp. Dla zobrazowania skali problemu, lekarz porównuje ilość rtęci w ciele wieloryba (0,2g) do ilości rtęci w ciele dorsza (0,02g). Duża część Farerczyków jednak, pomimo badań wskazujących na szkodliwość spożywania Grindu, wciąż trwa w przekonaniu, że mięso i tłuszcz wieloryba jest dla nich zdrowsze i lepsze, gdyż było ono w tradycji i diecie od pokoleń.

Jak podchodzą do Grindarap tradycjonaliści?

Wiele osób na widok kilkuset martwych wielorybów i zatok pełnych krwi nazywa tradycję Farerczyków aktem barbarzyństwa. Należy jednak podkreślić, że według regulaminu Grindarap, istnieją trzy główne zasady przeprowadzania polowania:

  • zwierzę nie może być na liście gatunków zagrożonych
  • musi zostać zabite w celu stanowienia pokarmu
  • musi zostać zabite w sposób humanitarny

Odnośnie przestrzegania powyższych zasad toczą się liczne spory pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami Grindarap, jednak w filmie zostaje poruszona jedna bardzo ważna kwestia, o której wspominają obie strony. Zarówno przewodniczący organizacji do spraw Grindarap, jak i mieszkanka Wysp Owczych będąca rygorystyczną wegetarianką podkreślają, że nie powinno się zabraniać zabijania wielorybów ignorując przy tym zabijanie innych zwierząt w zamkniętych rzeźniach. Krytyka tradycji Farerczyków i zakazy polowań nie powinny mieć miejsca „tylko dlatego, że Europa nie może znieść widoku krwi”. Jak wspomina matka jednego z młodych mieszkańców wysp, grindwal to zwierzę tak samo jak owca czy krowa. Ona sama jest wielką przeciwniczką połowów, lecz podkreśla tym samym, że ograniczając lub eliminując zabijanie waleni na Grind powinniśmy się także zastanowić nad ograniczeniem lub eliminacją zabijania innych gatunków zwierząt.

Podsumowując, nie należy oczywiście usprawiedliwiać żadnych aktów okrucieństwa wobec zwierząt, jednak mieszkańcy Wysp Owczych starają się aby ich tradycja została w miarę możliwości uregulowana, za co należy im się ukłon. Biorąc pod uwagę wybijanie zagrożonych gatunków dla skór, kłów czy futer w innych państwach, polowania rekreacyjne, czy niehumanitarne warunki hodowli (nawet w wielu krajach europejskich) powinniśmy obiektywnie oceniać tradycję Wysp Owczych. Kontrola polowań na wieloryby musi istnieć, co do tego nie ma wątpliwości, jednak nie należy zapominać o innych kontrowersyjnych działaniach wobec zwierząt, bardzo często mających miejsce na naszym własnym podwórku. Często zamknięte rzeźnie okazują się być bardziej niehumanitarne, niż tradycyjne metody polowań.

„We are the only ones that can ensure or destroy the wellbeing of animals” The Grind Message

Logo SKN Spraw Zagranicznych
SKN Spraw Zagranicznych
SKN Spraw Zagranicznych SGH to organizacja zrzeszająca studentów wszystkich warszawskich uczelni interesujących się szeroko rozumianymi stosunkami międzynarodowymi, geopolityką i dyplomacją. Od momentu swojego założenia w 2000 roku SKN SZ rozwinęło się w dynamiczną organizacje której projekty należą do najbardziej prestiżowych na uczelni np. Akcja Dyplomacja- cykl studyjnych spotkań w ambasadach prawie 80 krajów lub POLMUN – największa i najbardziej znana akademicka symulacja Narodów Zjednoczonych w Polsce. Oprócz tego SKN organizuje liczne prelekcje, wykłady i konferencje mające na celu przybliżenie studentom niuansów dyplomacji i geopolityki.

najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] OPEN EYES FOR ECOLOGY – Relacja z Green Film Festival, wydarzenia towarzyszącego OPEN EYES EC… […]

Bartosz
Gość
Bartosz

Artykuł pierwsza klasa, pozdrawiam serdecznie!

Comments are closed.